10.03.2016r. byliśmy na koncercie w Filharmonii Śląskiej w Katowicach. Tematem czwartkowego koncertu były pory roku. Dla mnie najpiękniejsza była muzyka przedstawiająca jesień. Nastrój był bardzo zmienny, chwilami było nostalgicznie i spokojnie, a czasem charyzmatycznie. Bardzo podobało mi się wykonanie utworu przez orkiestrę wraz z akordeonem, pełniącym funkcję solisty. Było to bardzo nietypowe zestawienie, gdyż w muzyce orkiestrowej w partiach solowych wykorzystywane są częściej inne instrumenty. Podsumowując, koncert był ciekawy i pozytywnie mnie zaskoczył.